W mojej kuchni zamieszkały niedawno krasnoludki. Korzystne układy z
tymi miłymi istotami, zawierane niegdyś na lekcjach łaciny, po latach procentują (polecam). Teraz,
zamiast mazać tablicę, i cichutko przesuwać krzesełka, myją za mnie naczynia! Zmęczona
życiem (wiem, że zabrzmi to dziwnie, ale {między innymi dzięki strajkowi} od wczoraj mam tzw. łikend, który, jak
powszechnie wiadomo, wykańcza o wiele bardziej niż reszta tygodnia) dowlokłam
się przed chwilą do kuchni, żeby dla rozrywki trochę pozmywać po wyśmienitym
obiedzie, który dziś uczyniłam, a tu – wszystkie
naczynia, czyste i lśniące, leżą na swoim miejscu. I nie był to pierwszy raz,
kiedy ktoś uprzedził moje szczere chęci doprowadzenia mieszkania do względnego
porządku. Jakieś resztki zdrowego rozsądku, które mi jeszcze pozostały,
podpowiadają mi, że to być może sprawka moich współlokatorów. Obawiam się, że
to tylko kwestia ich uprzejmości, i wstydu przed powiedzeniem mi: „Babo, do
garów!”. Z drugiej strony, nieszczególnie wydaje mi się, żeby faceci
przemilczeli, że coś do mnie mają, zwłaszcza jeśli mieliby coś za mnie robić.
Na wszelki wypadek wolę wmówić sobie, że to krasnoludki. W końcu to
dżentelmeni. Może moi współlokatorzy też? :D
Czuję się staro. Na wczorajszej domówce, chcąc być miła i zagaić,
zapytałam siedzącego obok chłopca, co studiuje. Okazało się, że jest jeszcze w
liceum. Wolałam już nie dociekać, w której klasie ;)
A dziś będzie bonusik w postaci zdjęć. Bo tego, co
zobaczyłam na czekoladowej fieście, nie da się opisać słowami ;) Dobrze, że nie
umiem robić churros (jeśli nie wiesz, co to jest, masz szczęście, bo żyjesz w błogiej nieświadomości, że istnieje coś tak pysznego; jeśli mimo wszystko chcesz wiedzieć - kliknij tu), bo bym musiała kupować dwa miejsca w Ryanairze. Jak nie
trzy.
| trochę zmutowany, ale zawsze - Wiewiór <3 |
| babeczka z wanilią i rumem przed konsumpcją... |
| ...i w trakcie (ta krecha na czole to moje włosy, nawet tu czasem wieje :P) |
co za wspaniałe pyszności!
OdpowiedzUsuńAle churros w czekoladzie w Barcelonie przy plaży i tak rządzi i dzieli :D :D :D
OdpowiedzUsuń